Stara droga do Njeguši: 25 zakrętów i lekcja cierpliwości
Starą drogą do Njeguši jeździłem tyle razy, że nie potrafię już policzyć, a ona wciąż potrafi lekko spocić mi dłonie na ciaśniejszych zakrętach. To nie skarga. O to właśnie chodzi.
Austro-węgierska droga, która nigdy nie dostała notatki o współczesnym ruchu
Drogę wykuto w zboczu góry austro-węgierscy inżynierowie około 1880 roku, gdy imperium trzymało ten fragment wybrzeża i potrzebowało niezawodnego sposobu na przemieszczanie ludzi i towarów między bazą morską w Kotorze a dawną czarnogórską stolicą w Cetynii, leżącą na płaskowyżu powyżej. Wcześniej jedyną trasą był szlak mulikowy, którego fragmenty przetrwały jako ścieżka piesza. Droga, którą zbudowali, to prawdziwy kawał inżynierii jak na tamte czasy: około 25 zakrętów wyciętych na przestrzeni mniej więcej 11 kilometrów podjazdu, zdobywających blisko 900 metrów wzniesienia od murów starego miasta do wsi Njeguši.
Czego nikt w 1880 roku nie przewidział, to spotkania fiata 500 z dwudziestoosobowym minibusem na zakręcie z urwiskiem po jednej stronie i ścianą skalną po drugiej. Taka jest ta droga dzisiaj: jedna jezdnia, w najlepszym razie półtora pasa, w większości odcinków bez oznaczeń, z zaledwie metrem żwiru, na który można zjechać, gdy zrobi się ciasno.
Jak naprawdę wygląda ta jazda
Wyjeżdżając z Kotoru, droga odbija od trasy wybrzeżnej tuż na północ od miasta i niemal od razu zaczyna się wspinać. Pierwsze zakręty są na tyle łagodne, że można pomyśleć, iż to będzie łatwe. Tak nie zostanie. Przy szóstym czy siódmym zakręcie robisz to, co robi na tej drodze w końcu każdy kierowca: zwalniasz do pełzania przed każdym ślepym zakrętem, trącasz klaksonem i masz nadzieję, że cokolwiek jedzie z naprzeciwka, robi to samo.
Spotkanie z minibusem wycieczkowym to prawdziwy sprawdzian. Kierowcy znają drogę, robią to codziennie i zwykle sprawnie znajdują to jedno miejsce dość szerokie, żeby się minąć. Ale i tak oznacza to, że jedno auto cofa się kilka metrów, ze złożonymi lusterkami, podczas gdy drugie mija je z centymetrami zapasu. Zdarza się to niemal przy każdym wyjeździe w środku dnia. Praktycznie nigdy nie zdarza się przed 9 rano, bo wycieczki jeszcze się nie zaczęły.
Miejscowi jeżdżą tą drogą szybko, pewnie, z klaksonem jako stałym dodatkiem do pedału gazu. Nie próbuj dorównać ich tempu. Wynajęty samochód z niezaznajomionym z trasą kierowcą, pokonujący podjazd w 30 do 40 minut, to zupełnie normalne i nie ma się czego wstydzić. Jeśli wolisz w ogóle nie prowadzić, zorganizowana wycieczka [Kotor: Montenegro Highlights Day Trip with Guide](
z przewodnikiem po najważniejszych miejscach Czarnogóry
) zwykle obejmuje tę trasę, a koncentruje się za ciebie ktoś inny.
Punkt widokowy, który fotografuje każdy
Gdzieś między zakrętem 13 a 15, zależnie od tego, który zakręt uznasz za który, znajduje się rozszerzenie drogi mieszczące dwa lub trzy samochody. To ujęcie widziane na każdym profilu na Instagramie i każdej pocztówce w Kotorze: pełny widok na Zatokę Kotorską w dole, mury starego miasta pnące się po zboczu w stronę fortu San Giovanni, łodzie rozsiane po wodzie, jakby ustawiono je specjalnie do zdjęcia.
Warto się tu zatrzymać, ale trzeba realnie oceniać drogę. Nie ma barierki, nie ma ogrodzenia i nie ma miejsca na guzdranie się, jeśli inny samochód musi przejechać. Zjedź całkowicie na bok, zrób zdjęcia i szybko wracaj do auta. Widziałem ludzi blokujących całą szerokość drogi w tym miejscu, żeby zrobić ujęcie dronem, co jest zarówno nielegalne bez pozwolenia, jak i naprawdę niebezpieczne na ślepym zakręcie, którym cały dzień jeżdżą minibusy wycieczkowe.
Dlaczego poranek zmienia wszystko
Kiedyś jeździłem tą drogą o dowolnej porze, jaka pasowała do reszty dnia, i płaciłem za to ruchem i złym światłem. Teraz wyjeżdżam przed 9 rano, najlepiej bliżej 8, i to zupełnie inna droga.
Zmieniają się dwie rzeczy. Po pierwsze światło: jazda rano ustawia słońce za plecami zamiast wprost w przednią szybę przez większość zakrętów, co ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać, na drodze wymagającej pełnej uwagi. Po drugie ruch: zorganizowane wycieczki z terminalu wycieczkowców i starego miasta zaczynają wjeżdżać na serpentyny od mniej więcej 10:30 i przyjeżdżają jeszcze przez całe wczesne popołudnie. Zdąż przed tym oknem czasowym, a możesz spotkać jedno inne auto na całym podjeździe. Przyjedź o 11 w lipcowy dzień z trzema statkami wycieczkowymi w porcie, a niejeden raz będziesz cofać na ślepym zakręcie.
Co właściwie jest na górze
Njeguši to garść kamiennych domów na wysokim płaskowyżu, słynna daleko poza granicami Czarnogóry z dwóch rzeczy: pršutu, suszonej na górskim wietrze szynki, oraz twardego, wyrazistego sera owczego, produkowanego tą samą tradycyjną metodą od pokoleń. Niemal każdy dom przy głównej ulicy sprzedaje oba, wraz z domową rakiją, i warto zatrzymać się przy więcej niż jednym, żeby porównać przed zakupem. Więcej pisałem o tym w osobnym przewodniku po pršucie i serze z Njeguši.
Wieś jest też rodzinnym miejscem urodzenia Petara II Petrovicia-Njegoša, co tłumaczy mauzoleum na pobliskiej górze Lovćen, przyciągające własną rzeszę odwiedzających. Jeśli dotarłeś aż tutaj, droga prowadzi dalej do mauzoleum Njegoša i do Parku Narodowego Lovćen, albo schodzi w drugą stronę do Cetynii, dawnej stolicy królewskiej. Większość osób pokonujących tę trasę łączy wszystkie trzy w jeden długi dzień, zamiast zawracać w Njeguši.
Praktyczne uwagi przed wyjazdem
Kilka rzeczy, które chciałbym usłyszeć za pierwszym razem. Zatankuj w Kotorze; na górze nie ma nic pewnego. Weź gotówkę na przydrożne stragany z pršutem i serem, bo terminale płatnicze bywają tu zawodne. Jeśli ogólnie obawiasz się wąskich górskich dróg, ta jest warta uszanowania, a nie unikania, ale sprawdź sytuację z parkowaniem w Kotorze przed wyjazdem, bo znalezienie miejsca z powrotem w mieście może zająć więcej czasu niż sama jazda.
A jeśli w waszej grupie toczy się dyskusja, czy prowadzić samemu czy zarezerwować wycieczkę, nasze porównanie gdzie się zatrzymać między Kotorem a Budvą oraz ogólne uwagi o wynajmie samochodu w Czarnogórze obejmują szerszą decyzję.
Jeśli szukasz spojrzenia na to, jak wpasować to w dłuższy pobyt, nasz dwudniowy plan Kotoru wplata starą drogę jako wycieczkę na pół dnia, a jeśli chcesz poznać liczby dotyczące kosztów takiego dnia poza paliwem i serem, zobacz nasze zestawienie kosztów dnia w Kotorze. Jakkolwiek się za to zabierzesz, nie jedź tą drogą w samo południe sierpnia, licząc na pustą trasę. Wyjedź wcześnie, jedź powoli i zostaw popołudnie autobusom wycieczkowym.
Stara droga do Njeguši: odpowiedzi na pytania
Ile zakrętów ma stara droga do Njeguši?
Około 25, choć nikt, kogo pytałem, nie zgadza się co do dokładnej liczby, bo kilka ciaśniejszych zakrętów zlewa się w jeden, zależnie jak liczyć. Droga wspina się z poziomu morza w Kotorze do około 900 metrów w Njeguši na przestrzeni około 11 kilometrów, co pokazuje, jak nieustępliwe są te serpentyny.
Czy stara droga do Njeguši jest trudna do przejechania?
Jest wąska, w większości miejsc szeroka na półtora pasa, bez prawdziwego pobocza i z urwiskiem po zewnętrznej stronie. Nie jest technicznie trudna, jeśli jedzie się powoli i trąbi na ślepych zakrętach, ale wymaga koncentracji przez całe 25 do 40 minut, a spotkanie minibusa to główny moment stresu.
Gdzie jest najlepszy punkt widokowy na trasie?
Odcinek między zakrętem 13 a 15 daje klasyczne widokówkowe ujęcie: cała Zatoka Kotorska rozłożona w dole, a mury starego miasta wspinają się po zboczu. Jest tam małe rozszerzenie drogi mieszczące dwa lub trzy samochody i to jedyne miejsce na trasie, gdzie postój nikomu nie przeszkadza.
O jakiej porze wjechać, żeby uniknąć ruchu wycieczek?
Przed 9 rano. Zorganizowane wycieczki minibusami z terminalu wycieczkowców i starego miasta w Kotorze zaczynają nadjeżdżać od około 10:30 i przyjeżdżają jeszcze przez całe wczesne popołudnie. Wczesny poranek daje też słońce za plecami zamiast w oczach podczas wjazdu.
Czy mogę pojechać starą drogą wynajętym samochodem, czy potrzebuję 4x4?
Zwykły wynajęty samochód wystarczy w suchych warunkach; to nie jest bezdroże, tylko utwardzona, choć wąska droga publiczna. Mokra pogoda albo pierwszy śnieg w roku zmieniają tę kalkulację, a miejscowi wprost powiedzą, żeby poczekać na lepsze warunki, zamiast ryzykować.
Czy jest autobus do Njeguši, czy potrzebuję własnego samochodu?
Na starą drogę nie kursuje żaden rozkładowy autobus publiczny. Opcje to wynajęty samochód, wcześniej umówiona taksówka albo jedna z zorganizowanych wycieczek obejmujących Njeguši lub Cetynię w programie. Bez samochodu wycieczka to naprawdę łatwiejsza opcja, nie tylko bezpieczniejsza. [Kotor: Etuktuk Tour with Prčanj Tivat and Trojica Hill](
wycieczka etuktukiem przez Prčanj, Tivat i wzgórze Trojica
) obejmuje inne, łagodniejsze zbocze, jeśli chcesz widoków bez zakrętów w ogóle.
Jak stara droga wypada w porównaniu z nowszą trasą przez tunel Sozina?
To nie są tak naprawdę alternatywy dla tej samej podróży. Droga przez tunel Sozina prowadzi w stronę Podgoricy i całkowicie omija ten podjazd; stara droga istnieje specjalnie po to, by dotrzeć do Njeguši, Cetynii i Lovćenu z tej strony góry od Kotoru, i nie ma szybszego asfaltowego skrótu w tym konkretnym kierunku.
Jeśli wolisz zobaczyć zatokę z wody zamiast z zakrętu, wycieczka [Highlights of Kotor Perast Budva](
po najważniejszych miejscach Kotoru, Perastu i Budvy
) lub [Perast: Bay of Kotor Speedboat Tour with Tube Ride](
rejs motorówką po Zatoce Kotorskiej z Perastu
) pokazują ten sam krajobraz z poziomu morza.
Wycieczki kulinarne po Kotorze na GetYourGuide
Sprawdzone linki bezpośrednie do wycieczek GetYourGuide. Rezerwując przez te linki, otrzymujemy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.


